Sklep

„Zakochałem się w Milenie.”

Wydawnictwo:

24.90 

Dawid zakochał się w Milenie. Ona jednak go nie widzi. Co powinien zrobić, żeby zwróciła na niego uwagę? Czy ma być zabawny, czy grać twardziela, a może zaimponować wiedzą? Każdego dnia wypróbowuje nowy sposób. Czy któryś z nich zadziała?

 

Świetne opowiadanie o pierwszych krokach w relacjach damsko-męskich, z perspektywy 9-10-letniego chłopca. Na poważnie i z humorem.

1 w magazynie

Jedna z tych książek, których przeczytania nie mogłam się już doczekać, ponieważ wiedziałam, że, mimo iż, jest to tekst kierowany do dzieci, będzie ‚o czymś’, będzie poruszał ważny temat w sposób niebanalny i powie o tym, o czym się z dziećmi na co dzień nie rozmawia. Książka Per Nilsson pt.: Zakochałem się w Milenie została mi zarekomendowana przez naszą rabczańską koleżankę, która, tak się składa, ową książkę tłumaczyła. Od razu też o Marcie pomyślałam, czytając ten tekst moim synkom, kiedy to w połowie pojawiły się między innymi słowa dupa, dupa, dupa blada wypowiadane przez małego bohatera i w naszym domu rozległ się głośny chichot. Uwielbiam skandynawskich autorów za to, że nie owijają w bawełnę i cieszę się, że tłumacz nie próbował ‚ugrzecznić’ zbytnio oryginalnego tekstu. Bo jakże może czuć się beznadziejnie zakochany chłopiec, który od tygodnia stara się zwrócić na siebie uwagę koleżanki z klasy?

Dawid próbuje wszelkich możliwych sposobów, aby zbliżyć się do Mileny. Nie jest to łatwe, bo dziewczynka ‚jest z gatunku’ szkolnych mimoz-na pozór wyniosła i niedostępna. Jednego dnia chłopak stara się, więc być dowcipny, drugiego najmądrzejszy w klasie, a kolejnego kreuje się na największego łobuza w szkole. Staje wręcz na głowie, aby skupić na sobie wzrok ukochanej, kupuje cukierki, uczy się po nocach, zadziera z najgroźniejszymi piątoklasistami.

Przygody Dawida są dla autora doskonałym pretekstem do pokazania szkolnej rzeczywistości, problemów, z jakimi muszą borykać się mali bohaterowie, ich dylematów i pragnień.

Jak się można się spodziewać, nie dość, że poczynania ‚naszego Romea’ nie przynoszą oczekiwanego skutku, to jeszcze wplątują go w nie lada kłopoty. A przecież, jak to często w życiu bywa, rozwiązanie czai się tuż za rogiem. Czasem trzeba po prostu dać się ponieść przez prąd życia z otwartym sercem…lub też dać się pociągnąć za smycz na spacerze z własnym psem, aby dotrzeć tam, gdzie najbardziej pragniemy. Książkę czyta się jednym tchem, jest śmiesznie, romantycznie i ciekawie. Podejmuje temat, który znany jest z pewnością niejednemu z nas. Pierwsze szkolne miłości na długo pozostają w naszej pamięci i dobrze, jeśli te wspomnienia są miłe. Taka lektura to doskonały pretekst do rozmowy i wysondowania jak nasze dziecko radzi sobie z tego typu emocjami. Przeznaczona jest już dla sześcioletnich szkrabów i myślę, że ten wiek to doskonały moment w ich życiu na takie pół żartem, pół serio pogawędki o uczuciach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Waga 0.16 kg
Wymiary 18 × 13 cm
Autor

Per Nilsson

Wydawnictwo

Zakamarki

Oprawa

Twarda

Ilość stron

68

Rok wydania

2016